Wybór między chustą elastyczną a tkaną to pierwsza decyzja, jaką powinni podjąć rodzice rozpoczynający swoją przygodę z chustowaniem. Chusta elastyczna wzbudza w środowisku wiele emocji. Niektórzy mówią, że ble, że absolutnie nie, a inni sobie chwalą. No więc jak to jest z tym elastykiem?

Nie będę ukrywała, że nie należę do miłośników chust elastycznych. Jestem totalnie chustowa (nawet za nosidłami nie przepadam). Mimo to postaram się najbardziej obiektywnie, jak tylko potrafię, przedstawić Wam wszystkie „za” i „przeciw chustom elastycznym. O tkanych chustach możecie poczytać tutaj (klik).

Głównym powodem, dla którego rodzice decydują się na zakup chusty elastycznej jest pozorna łatwość w wiązaniu oraz obawa, że nie poradzą sobie z długą chustą tkaną. Pisze o pozornej łatwości, bo znam wielu rodziców używających elastyka w sposób niepoprawny. Elastyczną chustę wiążemy w całości na sobie i w gotowe wiązanie wkładamy dziecko. Niby proste i łatwe, ale z doświadczenia zawodowego wiem, iż rodzice zazwyczaj zbyt luźno już na samym początku wiążą chustę, przez co jest źle zawiązana, nie spełnia swojego zadania i nie podtrzymuje wszystkich mięśni dziecka w dostateczny sposób. Bardzo widocznym błędem jest odstająca krawędź przy karczku dziecka, co niestety skutkuje złym podtrzymaniem głowy, co jest szczególnie niebezpieczne u dzieci nie trzymających jeszcze samodzielnie główki. Niestety- nie mamy możliwości dociagnięcia, by poprawić błąd. Niejednokrotnie widziałam rodziców, którzy zawijają w tę krawędź pieluszkę lub inny wałek materiału, by podtrzymał on główkę. Niestety nie jest to naprawianie błędu, a jedynie jego tuszowanie i nie spełnia to swojego zadania. Moje doświadczenie pokazuje, że niestety (albo stety) w chuście elastycznej trudniej jest uzyskać prawidłową pozycję noworodka niż w chuście tkanej wiązanej.

Innym minusem chust elastycznych jest to, iż można ją wiązać tylko na jeden sposób. Przez ciało dziecka przebiegają trzy warstwy gęsto tkanego materiału, przez co niejednokrotnie noszącemu i noszonemu jest za gorąco niestety.

Producenci tych chust podają, że są one odpowiednie dla dzieci o wadze do 8-10kg. Materiał elastyczny jest dość mocno rozciągliwy i przy tym pułapie wagowym chusta zaczyna „sprężynować”. Dla kupującego oznacza to dość krótki okres użytkowania chusty i konieczności kupna kolejnej chusty bądź nosidła.

Mimo wszystko chusty elastyczne mają swoich zwolenników. Warto przeanalizować sobie wewnątrz siebie, wszystkie za  przeciw i wyrobić własne zdanie na ten temat 🙂

 

7 thoughts on “Chusta elastyczna czy tkana?

  1. Przede wszystkim bardzo praktyczny blog, będę odwiedzać, bo przekazujesz niezbędną wiedzę. Ale w takim razie czy w chustę tkaną mogę zamotać dziecko już w pierwszych dniach życia? Proszę o odpowiedź, bo poród coraz bliżej, a wyprawka w rozsypce! 🙂

    • Oczywiście, że tak 🙂 Chusta tkana, jak i elastyczna są odpowiednie dla dzieci już od pierwszych dni życia, ponieważ pozwalają uzyskać fizjologiczną pozycję dziecka. W przypadku chusty tkanej należy odpowiednio dobrać rodzaj wiązania. Warto również dać sobie samej czas na „dojście do siebie” do pełni sił. Natomiast, nie ma żadnych przeszkód, aby dziecko trafiło do chusty już nawet tego samego dnia, w którym się urodziło- tak było z moją córką. 🙂

  2. Miałam na początku chustę elastyczną. Chciałam w niej nosić noworodka. Na filmiku instruktażowym wszystko było proste: chustę wiążesz na sobie, to maciupeńkie dziecko przerzucasz przez ramię i wkładasz do chusty. Banał.
    Niestety moje maleństwo okazało się gigantem (ponad 5 kg wagi urodzeniowej). Jak sobie go przerzuciłam przez ramię, to nogi sięgały mi poniżej piersi i nijak nie potrafiłam go włożyć do zawiązanej chusty 🙂
    Szybko przerzuciłam się na tkaną, i to był strzał w dziesiątkę. Zawiązanie dziecka było o wiele łatwiejsze.

    • Moja znajoma kupiła sobie taką chustę niadewno. Widziałam, na żywo nawet. Podobało mi się rozwiązanie jak taka wzmacniana gumka przytrzymywała szyję dzieciątka, bo ono jeszcze za małe było aby same utrzymać. Bardzo pomocne przy dzieciach, tylko czemu takie drogie, około 200zł za nie zapłaciła.Klaudia ostatnio opublikował

      • Pierwszy raz słyszę o rozwiązaniu z gumką. Szczerze mówiąc, nigdy się z tym nie spotkałam. Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak to może wyglądać. Odnoszę jednak wrażenie, że to przekombinowane rozwiązanie 🙁 Zastanawiam się, czy ta gumka, o której wspominasz, nie uciska szyi dziecka? Nie zrobi mu krzywdy? Dobrze zawiązana chusta tkana czy nawet elastyczna nie potrzebuje tego typu „wspomagaczy” i z powodzeniem można w nich nosić nawet wcześniaki. Osobiście byłabym bardzo ostrożna przy stosowaniu tego typu „ulepszeń”. One często służą do maskowania problemu i tuszowania błędów wiązania oraz niestety są szkodliwe dla dziecka 🙁

  3. Przy pierwszy dziecku mialam na początku elastyczną a następnie Meitai od Pathi. Teraz chcialabym kupic tkaną. Cos cienkiego bo maluszek przyjdzie na świat wiosną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website