Chusta: Pellicano Baby Papaveri Sepia, 30% len + 70% bawełna, 340 g/m

Wiązanie: Plecak prosty

 

Czerwone maki na Monte Cassino
Zamiast rosy piły polską krew.
Po tych makach szedł żołnierz i ginął,
Lecz od śmierci silniejszy był gniew.
Przejdą lata i wieki przeminą.
Pozostaną ślady dawnych dni
I wszystkie maki na Monte Cassino
Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi…

(Fragment pieśni patriotycznej „Czerwone Maki na Monte Cassino”)

Czerwone maki kojarzą mi się bardzo patriotycznie, a maki Pellicano to najpiękniejsze wydanie maków, jakie kiedykolwiek widziałam. To powinna być nasz narodowy wzór chustowy! Ot co! I takie miałam marzenie, aby sfotografować tę chustę u boku jakiegoś żołnierza, przy Rudym102… Ostatecznie sesję zrobiła moja kochana Gosia na Placu Wolności w Poznaniu. Plac ten to historyczne miejsce w Poznaniu. Miejsce to nazywało się niegdyś Placem Wilhelmowskim i to tutaj właśnie 26 stycznia 1919 polscy żołnierze na czele z generałem Józefem Dowborem-Muśnickim składali uroczystą przysięgę. Tu nieopodal znajduje się budynek główny Biblioteki Raczyńskich oraz Hotelu Bazar. Nazwa Placu była kilkukrotnie zmieniana, ale ostatecznie po II wojnie światowej zyskała obecną nazwę Plac Wolności. I znowu wychodzi moje historyczne wykształcenie 😉

Ok. Do rzeczy. Teraz słów kilka o samej chuście. Że to najpiękniej utkane maki, jakie kiedykolwiek było mi dane motać, to już wiecie. Chusta wyszła w dwóch wariantach- bawełnianej oraz z domieszką lnu. I była bardzo wysoko limitowana. Bawełny były 3 sztuki, lnu 4. Także dzisiaj pokażę Wam chustę w ligi tych trudno dostępnych.

Ja miałam okazję pomacać maki lniane. Kocham len. Ten jest gruby. Nawet bardzo. To taka chusta dla ciężkiego dziecka. Moja Hela była na nią w moim odczuciu troszkę za mała i dość trudno było mi ją poprawnie zawiązać. Natomiast, dzieci rosną i na wadze przybierają także chusta taka sprawdzi się doskonale dla starszego dziecka. A te 2, 3 latki do chusty czasem wracają. Raz na 3 miesiące, ale wracają i wówczas motanie w takich makach nabiera innego wymiaru. To już inna, lepsza jakość. Zaufajcie mi, warto mieć w stosie chustę dla kategorii ciężkiej. A wiem, co mówię- Franek waży 18kg :p

DSC_1722

DSC_1736

DSC_1748 DSC_1744 DSC_1742

DSC_1800

DSC_1805

DSC_1840

DSC_1825

DSC_1816

 

3 thoughts on “Czerwone Maki na… Placu Wolności

  1. Bradzo ładna chusta juz kiedys ten motyw mnie zauroczył. Chociaz osobiscie wole chusty w szarościach. Fajnie wygladacie 🙂 Pozdrawiam adka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website