Jak półtora roku temu razem z Gosią Krzyś zakładałyśmy naszą Akademię Chustonoszenia Lulamy, to w najśmielszych snach nie przypuszczałyśmy, że dziś będziemy stać tu, gdzie jesteśmy. I w najśmielszych snach nie przypuszczałabym, że dostaniemy zaproszenie do poprowadzenia warsztatów chustonoszenia dla położnych. 14-15 listopada 2014 w Poznaniu odbyła się VII Międzynarodowa Konferencja Położnych i razem z Gosią byłyśmy na niej obecne w roli fachowców od chust. 😉 Na zaproszenie odpowiedziałyśmy niezwykle ochoczo, ale zaraz później pojawiły się myśli zwątpienia: ” No tak, tylko co ja im tam powiem?”…

Jadąc na Konferencję kazałam mężowi trzymać kciuki, aby wszystko poszło dobrze. I miałam różne myśli. Z jednej strony bałam się, że nikt na warsztat nie przyjdzie. „Jak przyjdzie pięć położnych, to będzie sukces”, myślałam sobie. Z drugiej strony, tak sobie myślałam, że co ja im mogę powiedzieć? Czego nauczyć? Ja taki mały żuczek… To ja mogłabym się po stokroć więcej nauczyć od tych wszystkich Pań niż one ode mnie! No, ale nawarzyło się piwa, to trzeba je wypić 😉

Z racji konieczności żywieniowych pojechałam z Heleną. I wiecie co? Ona te wszystkie ciocie położne kupiła na wstępie 😉 Już na samym początku zaskoczyła nas z Gosią wysoka frekwencja na naszym warsztacie- położne schodziły się i schodziły! Nie miałyśmy wolnych krzeseł nawet dla siebie samych! Ba, nawet tylne miejsca stojące były zajęte!

Z położnymi porozmawiałyśmy o zaletach chustonoszenia zarówno dla rodzica jak i dziecka, obaliłyśmy mity związane z noszeniem w chuście no i… omotałyśmy położne! Panie bardzo chciały się wiązać i wychodziły bardzo ładne kieszonki i kangurki. I były bisy. I były prywatne rozmowy powarsztatowe. I krąg opowieści porodowych się utworzył… i z zakontraktowanego 2 godzinnego warsztatu zrobił się trzygodzinny, mimo iż nasz warsztat był spotkaniem zamykającym dwudniową konferencję 🙂 I nawet dostałyśmy owacje na stojąco… Normalnie uwierzyć nie mogłyśmy!

I wiecie co? Te kobiety dały mi takiego powera do pracy, że brak mi słów. Ja osobiście bardzo mocno cenie pracę położnych. Uważam, że odwalają kawał dobrej roboty. I nagle to one mi mówią, że ja też odwalam kawał dobrej roboty, że są zaskoczone naszym poziomem wiedzy o dzieciach i chustach- i to w tym pozytywnym sensie. Szok! Mówię Wam, tak wspaniałej, dynamicznej i energicznej grupy jeszcze nie miałyśmy. Spędziłam z tymi babkami trzy godziny, a mam wrażenie, że mogłabym z nimi konie kraść.

Każde takie spotkanie naładowuje mnie pozytywną energią. Potwierdza, że to co robię ma sens. Że warto to robić, nieść ten kaganek chustooświaty do narodu. Dla każdej takiej chwili warto żyć. Mówię Wam, wiem co mówię 🙂

Dziękuję wszystkim rodzicom z którymi miałam zaszczyt pracować! :*

20141115_145305

20141115_145259

20141115_145244

20141115_154749

20141115_144943

20141115_154737

20141115_154809

DSC_0733

DSC_0731

DSC_0732

 

 

 

 

 

One thought on “Lulamy na VII Międzynarodowej Konferencji dla Położnych

  1. Pięknie, jakie niesamowite emocje w tej relacji i jak one się udzielają w trakcie czytania 🙂 Gratuluję i biję brawo razem z położnymi. Cieszę się, że mnie również przez chwilę kopnął ten miły przywilej wspólnych warsztatów i wymiany doświadczeń – wszelakich: chuściano-, macierzyńsko- wychowawczych i nie tylko <3 do przodu Dziewczyny Kochane, trzymam mocno kciuki, oby tak dalej!!! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website