Chusta: Oscha Sling Roses Scarista, 80% bawełna, 20% len

Wiązanie: Modyfikacja DH z węzłem pod pupą

 

Róże Scarista. Chusta legenda. Data wypustu: 8.06.2012. Od tego czasu bardzo mocno przez świat chustowy pożądana. Ceny na rynku wtórnym są niebotyczne. Zrobiło się patetycznie? No to koniec patosu 😉

Scarista to bardzo ładna chusta. Połączenie takiej brudnej bieli z pastelowym turkusem. Ładna i nic poza tym. Majestatyczność tej chusty niestety (ale stety) mi się nie udzieliła. Jestem wdzięczna znajomej, że pozwoliła mi doświadczyć legendy, ale jest to jedna z tych chust, które mogę pożyczyć i nie mam problemów, aby oddać. Serce mi jakoś po niej nie krwawi.

Len w tej chuście jest taki sam jak w Roses Zen. Taki „surowy”. Nie sztywny. Lekko „chropowaty”. O sztywności nic wam nie powiem, bo to stara chusta, wiązana była miliardy razy, więc musi być miękka 😉 Nada się zatem jak najbardziej dla noworodka. A czy dla starszaka też będzie dobra? To zależy ile starszak waży. Moim zdaniem nie da komfortu noszenia 18kg, ale ale… Zawsze jest jakieś „ale”. Jakieś chustopróchno ja początku mojej drogi chustowej powiedziało pewną prawdę: „Ulubione szmaty najlepiej noszą. Niezależnie od składu czy grubości.” I coś w tym jest. Ja jakoś nie miałam serca do tej szmaty. Nie polubiłyśmy się. Z resztą sami oceńcie, czy ta chusta do nas pasuje 😉

DSC_5498

DSC_5501

DSC_5509

DSC_5512

DSC_5517

DSC_5536

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website