Chusta: Artipoppe Argus Heavy Metal, 41% kaszmir + 42% bawełna egipska + 15% wełna merynosów + 1% nylon + 1% poliester, 280g/m2

Wiązanie: Plecak z koszulką (DH)

 

Zawsze lubiłam tzw. ciężką muzykę. Nigdy nie słuchałam popu, dance’u, bluesa czy innej „słodkiej” muzyki. Taka ze mnie trochę rockowa dziewczyna. Argus to jeden ze sztampowych wzorów holenderskiej firmy Artipoppe. Wzór, którym ta firma przebojem weszła na rynek luksusowych chust do noszenia dzieci i go podbiła. Wzór niezwykle pożądany przez świat chustow- bez względu na skład, grubość, kolory, rozmiar… Jakiś taki fenomen, że przy tym wzorze raczej się nie wybrzydza. Chusty Artipoppe są produkowane z najlepszych jakościowo materiałów, z niezwykłą dbałością o każdy szczegół. Luksus w każdym calu. Tak, to drogie chusty. Ale jeszcze droższe są argusy na rynku wtórnym. Ich ceny potrafią sięgać tysięcy euro, funtów czy dolarów. I w zasadzie żadnego Artipoppowego fana ów fakt nie dziwi. Ba! Nawet znajdują nabywców. Choć co prawda, ofert sprzedaży jako takiej jest niewiele. Więcej można spotkać ofert wymiany- czyli trzeba mieć w stosie inną perełkę chustową na wymianę, swoistego rodzaju kartę przetargową 😉 Taki ten świat dziwny…

U mnie Argus był gościem (znowu) dzięki uprzejmości znajomej mamy. I nie będę w tym wpisie obiektywna za bardzo, ponieważ nie potrafię. Argus marzy mi się od dawna. Niestety bardzo, bardzo trudno jest go upolować podczas wypustu (a ja zdolnościami polowania niestety nie grzeszę). A na kupno na rynku wtórnym mnie nie stać. Tak więc, jak mówi młodzież: Jaram się jak pochodnia, póki jest mi dane! 😀

To jest chusta z gatunku tych grubszych. O twardości nie ma, co mówić, bo ona jest z wełną, a wełna nie wymaga łamania. Wełna zawsze jest miękka. Niektóre rodzaje wełny lubią gryźć. Ta nie gryzie. Poniesie słonia. W chłodne dni ogrzeje ciepłem merynosowej wełny zarówno starszaka jak i noworodka. Nie jest samowiążąca, bo to kawał porządnego materiału. Jednakże dociąganie takiego arcydzieła to czysta przyjemność. Może zastanawiać udział domieszek sztucznych materiałów- nylon i poliester. Otóż, ta chusta ma wplecioną brokatową nitkę! Na moich zdjęciach być może kiepsko to widać, ale brokacik jest 😉 To taki „bajer” dzięki, któremu chusta pięknie mieni się w słońcu. W sumie to nie widziałam u innej firmy takiego rozwiązania… Niesamowicie elegancka jest. Ach! Wiem, pieję z zachwytu :p

Ale sami zobaczcie, w jaki piękny sposób tkana jest ta chusta. Czerwona nitka, którą tkane są owe pawie oczka, nie jest wpleciona w pozostałe nitki. Ona jest tkana jakby na powierzchni chusty, przez co uzyskuje ona efekt trójwymiarowy.

 Lewa strona:Obraz 233

 

 

Prawa strona:

Obraz 234

 

Zbliżenie na wzór:

Obraz 236

Nie będę Was pytać, czy nam pasuje ta chusta. Ja wiem, że tak jest. Kiedyś dorwę swego Argusa. Mówię Wam. Jak nie wynoszę w nim swoich dzieci, to zawsze jest szansa na wnuki, hahaha! 🙂 A tak na poważnie, to już dawno u mnie nie było takiego szaleństwa chustowego 😉 Z resztą, sami zobaczcie 🙂

Obraz 225

Obraz 224

Obraz 228

Obraz 229

Obraz 227

Obraz 226

Obraz 219

Obraz 231

Obraz 232

3 thoughts on “Zawsze lubiłam ciężką muzykę ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website