Chusta: Sensimo Slings, Azuleyo Cuida, 100% Bawełna, 270 g/m2

Wiązanie: Plecak z koszulką

Przyznam się szczerze: dziwnie się czuję pisząc ten wpis. Zazwyczaj nie dostaję chust do zrecenzowania przed wypustem. Producenci nie biją się o mnie. Jednym słowem- nie jestem chustowym VIPem. Ale funkcjonuję w tym środowisku na tyle, że znam kilku wpływowych ludzi i generalnie staram się dobrze z ludźmi żyć, więc czasem trafi się ślepej kurze ziarno 😉 A to ktoś pomoże mi złapać chustochciejstwo na wypuście, a to ktoś podeśle coś do macania i pokazania na blogu, a to ktoś (dzięki Paulina! :* ) da mi takie cudeńko na wakacje zanim będzie światowy wypust 🙂 Teraz wiem, jak czują się elity chustowe 🙂 I jakoś tak dziwnie mi z tym. Dziwnie dobrze, haha! 🙂 [Teraz na sali padają gromkie brawa, ponieważ każdy zrozumiał, że to żart :p ]

Dziwnie mi się pisze ten wpis również z tego powodu, iż zazwyczaj staram się zebrać rzetelne i obszerne informacje o firmie, chustach, materiałach, filozofii tkania chust, które recenzuję, a tu klops. Niewiele wiem. Wiem tyle, ile udało mi się przeczytać na blogu parenting69.com. I tyle.

Ale, ale. Już dawno mnie nic nie ruszało. Tj. podobało mi się to i owo, ale za serce niewiele mnie ściskało. Myślałam, że na jakiś marazm zapadłam. Że już zblazowana jestem i czas się zwijać z interesem. Aż tu nagle, jak grom z jasnego nieba spadła ona. Sensimo Slings. W mojej ukochanej szmaragdowej zieleni <3 W połączeniu z fuksją tworzą duet idealny! Żakardowy wzór wpleciony w szmaragdowo-fuksjową tęczę… poezja smaku!

Jak na moją rękę, chusta jest średniej grubości- obstawiam 270 g/m2. Bardzo starannie utkana z bawełny wysokiej jakości. Mięciutka jak kocyk idealnie otuli maleńkie ciało noworodka. Pięknie pracuje. Bardzo łatwa w obsłudze, łatwo się wiąże, a wiązanie ładnie trzyma. To jedna z tych chust, która w myśl zasady „co nie wytańczę to dowyglądam”, pomoże wam w zamotaniu. Lukruję dzisiaj strasznie? Wiem! Bo jestem totalnie zakochana w tej chuście! Ba, nie tylko ja- zobaczcie co Hela wyczyniała!

Zaczęło się od prób samozamotania:

PicMonkey Collage1

Po kilku nieudanych córka oddała przyjemność wiązania w moje ręce (sasasasasa…)

Obraz 007

Obraz 008

Obraz 015

Obraz 016

Obraz 017

Obraz 019

 

Jeszcze kolejna próba samomotania…

PicMonkey Collage

 

I jeszcze testy obciążeniowe ( + 19kg)

Obraz 024

I u mnie Sensimo zdało egzamin na 6! Cała sesja została zrobiona „na partyzanta” podczas dzisiejszego grillowego spotkania, ale co mi tam- nawet takie zdjęcia pokazują, że ta chusta jest śliczna 😉 Jeszcze raz dziękuję Paulina za możliwość doświadczenia Sensimo :*

 

One thought on “Kot w worku

  1. Hej,
    Uwielbiam zwierzaki, a w szczególności koty, cieszę się że robicie aż tyle dla ich promocji i dobra 😉

    Pozdrawiam
    Jola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website