Chusta: Tula Migaloo Happy, 55% Tencel + 45% Bawełna, 270g/m2

Wiązanie: Plecak z koszulką wykończony węzłem pod pupą

 

Przypadkowo dzisiaj trafiłam na te zdjęcia. I tak mi się na wspominki zebrało. Zdjęcia zrobiliśmy podczas tegorocznego urlopu w Tatrach, chusta była u mnie tylko na chwilę i zaraz poleciała do właścicielki. Niesamowite jest to, że mimo upływu tych kilku miesięcy, pamiętam ten spacer jak dziś i pamiętam tę chustę. To był spacer Doliną Kościeliską podczas 37 stopniowego upału. Mąż poruszał się wtedy o kulach, a Franek na rowerze. Przynajmniej w teorii, bo w praktyce maszerował ze mną za rękę, a ja ten rower niosłam przez całą Dolinę Kościeliską. Musieliśmy być nie lada atrakcją dla turystów- inwalida o kulach + matka z dzieckiem na plecach, rowerem w ręku z jednej strony i spoconym 3 latkiem z plecakiem pełnym ptaszków, śpiewającym „Mummys finger” w drugiej ręce. Dream Team jak się patrzy. No, ale przyzwyczaiłam się, że rodzice pojawiający się z chustą gdziekolwiek, stanowią sporą atrakcję dla otoczenia. Ciekawe, czy doczekamy czasów, kiedy to role się odwrócą i to rodzic z wózkiem będzie taką atrakcją.

Nie powiem. Podeszłam do tej chusty ze sporą rezerwą. Zupełnie mi się kolory nie podobają- co innego mojemu dziecku. Ta tęcza taka nie w moim stylu. Myślę sobie, że taka zwykła bawełna mnie nie zaskoczy. Ale w dotyku chusta sprawiała wrażenie takiej niesamowitej aksamitności, jedwabistości i coś mi nie pasowało. Patrzę na metkę 100% bawełna. Ale zasięgnęłam języka i okazało się, że chusta ma w składzie 55% tencel. Co to właściwie ten tencel jest?

TENCEL ® to włókno celulozowe nowej generacji zbudowane z nanowłókien naturalnych o znakomitych właściwościach do zastosowania tam gdzie mamy do czynienia z podwyższoną temperaturą otoczenia lub z wysoką wilgotnością powietrza. TENCEL ® bardzo szybko wchłania nadmiar wilgoci z ciała i natychmiast uwalnia ją do atmosfery.  W porównaniu do innych włókien TENCEL® charakteryzuje się najwyższym stopniem wchłaniania wilgoci. Przy wilgotności powietrza rzędu 65% TENCEL® w stosunku do innych włókien ciągle jeszcze posiada zdolność, aby absorbować wilgoć. (źródło: www.itabel.pl/informacje/tencel)

Nic dziwnego zatem, że mimo ogromnych upałów panujących na szlaku, ja czułam się w chuście Tuli bardzo, bardzo komfortowo. Ani mi, ani Helenie nie było gorąco mimo dodatkowej warstwy materiału, jaką miałyśmy na sobie. Żadna z nas nie pociła się bardziej, aniżeli działoby to się bez chusty. Tencel spowodował również to wrażenie niesamowitej aksamitności, zupełnie jak druga skóra.

Oprócz tego wszystkiego ważna jest dla mnie również nośność chusty. Na tym polu również się nie zawiodłam. Było mi bardzo konfortowo nawet podczas długiego gorskiego spaceru. Chusta bardzo łatwo się dociąga, a wiązanie trzyma dobrze i nie wymaga zbyt częstych poprawek. Nie wiem, jak ta chusta sprawdziła by się zimą. Jak zadziałałby ten efekt „chłodzenia”. Ale na lato jest to dla mnie jedna z chust must have 🙂

Zapraszam zatem na krótki spacer po pięknych polskich Tatrach!

Obraz 001

Obraz 009

Obraz 010

Obraz 007

Bardzo często podczas górskich wycieczek chusta służy nam jako kocyk 🙂 Ma to swój aspekt praktyczny- każdy kilogram niesiony w plecaku przez cały dzień ma znaczenie, a tak odchodzi nam balast kocykowy 🙂

Obraz 012

Metki, metki… Przyznam się do czegoś- mam mały fetysz metkowy 😉 Jak kupuję chustę nieznanej mi marki, zawsze ciekawa jestem jakie będzie miała metki 🙂 Te od Tuli bardzo mi się podobają 🙂

Obraz 017

No i wkładanie dziecka na plecy zawsze przyciąga tłumy gapiów… muszę kiedyś kapelusz wystawić 😉

Obraz 023

Obraz 024

Obraz 028

Go!

Obraz 005

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website