Dzisiaj będzie post „z grubej rury”. Nie będę owijała w bawełnę. Krew mnie zalewa jak słyszę o idealnym wiązaniu dla noworodka. „Kangurek jest wiązaniem najodpowiedniejszym dla noworodka”. „Podwójny X to wiązanie  Obraz 1812nieprawidłowe. Trzymaj się od niego z daleka”. „Kołyska w chuście to absolutne zło”. „Kangurek najodpowiedniejszy od urodzenia, choć niełatwy”. „Nie wiąże się w śpiochach”. Jak wam to brzmi? Nie fajnie i odstraszająco wręcz, co? A takie zdania pojawiają się na wielu forach, swapach, w opisach zajęć doradców noszenia dzieci.

Gdy idziemy kogoś uczyć wiązania chusty, to tak na prawdę nigdy nie wiemy z kim mamy do czynienia. Czy ta osoba jest zdrowa? Wystarczająco sprawna fizycznie i umysłowo? Czy dziecko nie ma wad rozwojowych, o których nam rodzic nie powiedział albo o nich nie wiedział? Nie ma dwóch takich samych dorosłych. Nie ma dwóch takich samych dzieci. To jak, do diabła, nie widząc i nie znając tej drugiej osoby możemy stwierdzić, że coś jest dla niej idealne?

Obraz 1797Ok. Zgodzę się, że jest pewien „pakiet” wiązań zalecanych do określonego wieku rozwojowego dziecka i możliwości psychoruchowych rodzica. Ale po to właśnie jest ten „pakiet”, aby móc z niego wybierać, a nie wrzucać wszystkich do jednego wora. I w moim odczuciu, zadaniem doradcy czy jakiejkolwiek osoby podejmującej się nauki wiązania chusty jest dopasowanie odpowiedniego wiązania dla pary rodzic-dziecko. Odpowiednie to znaczy jakie? Odpowiednie to takie w którym po zawiązaniu:

1. Rodzic potrafi je wykonać poprawnie

2. Para rodzic-dziecko czuje się w nim komfortowo i wygodnie

3. Dziecko zachowuje fizjologiczną pozycję. Tzn. plecki są zaokrąglone, miednica podwinięta, nogi ułożone w   pozycji fizjologicznej żabki. W przypadku maluchów Obraz 1546nietrzymających główki samodzielnie dochodzi tutaj również dostateczne zabezpieczenie głowy malucha.

Jeśli rodzic nie potrafi spełnić choćby jednego z powyższych punktów, to dla mnie oznacza to, że trzeba mu zaproponować inny rodzaj wiązania. Koniec kropka.

Faktem jest, że doradcy prowadzący warsztaty grupowe są pozbawieni tak dużej swobody indywidualnego doboru wiązania, ponieważ potrzeby jednostki trzeba dopasować do grupy. I to jest zrozumiałe. Ale po to właśnie na większości warsztatów uczy się dwóch wiązań- zazwyczaj kangurka i kieszonki, aby TO RODZIC MIAŁ WYBÓR, które wiązanie im bardziej odpowiada. Po co budować w rodzicu przekonanie, że wiązanie A jest lepsze niż wiązanie B (zazwyczaj rodzic nawet nie wie, dlaczego tak, a nie inaczej! Przyjmuje na ślepo to, co powie mu doradca, który w jego Obraz 1096oczach ma jakiś tam autorytet) ? Jak uczycie na warsztatach dwóch wiązań to chyba oba są odpowiednie i bezpieczne dla obecnych tam dzieci, bo chyba ucząc nie robicie dzieciom krzywdy, prawda? No właśnie. A co, jeśli okaże się, że rodzic nijak nie potrafi wiązania A, a wiązanie B wychodzi mu tak, że aż miło patrzeć? Powiedzieć, żeby czekał, aż dziecko dorośnie do wiązania takiego a nie innego? A przez te kilka miesięcy co? Ma nie nosić!? No absurd! Bo taki rodzic nie wróci już do chustonoszenia… Bynajmniej większość nie wróci, bo nauczy się innego „stylu” rodzicielstwa. Niestety.

Pracuje z rodzicami od trzech lat. Nie wiem, ile dzieci przewinęło się przez moje Obraz 944chustujące ręce w tym czasie, ale wiem jedno: przez ten cały czas nauczyłam się pokory i empatii jak nigdy wcześniej. Wrażliwości na problemy innych ludzi. Podjęcia próby zrozumienia sytuacji drugiego człowieka. Bo idąc na konsultację do czyjegoś domu nigdy nie wiesz, kto ci te drzwi otworzy. I to nie zawsze są rodzice z urodą rodem z topmodel. Wyobraźcie sobie taką sytuację. Idziecie nauczyć kogoś noszenia w chuście. Nastawiacie się sztampowo- kangurek, kieszonka i garść teorii. Otwierają się drzwi. Mama na gościec stawowy. Tata jest niewidomy. Co robicie? Uciekacie? Uczycie takich ludzi kangurka i kieszonki? Mówicie: „nie no z waszymi przywarami nie nadajecie się do noszenia w chuście”. Niemożliwe? A jednak. Ja byłam Obraz 995w takiej sytuacji postawiona. Mało tego. O niepełnosprawności tych rodziców dowiedziałam się dopiero, jak weszłam do nich do domu. Dlaczego? Bo im bardzo zależało na noszeniu dziecka w chuście i bali się, że jak mi powiedzą o swoich ograniczeniach to ich odrzucę. Na warsztaty nie przyszli, bo się wstydzili. Smutne, ale prawdziwe. Pamiętajcie proszę o tym, jak następnym razem zaczniecie wrzucać wszystkich do jednego wora.

Ci, którzy byli uczestnikami spotkania ze mną wiedzą, że mam dość liberalne podejście do chustonoszenia. Nie odrzucam wiązania „z góry”. Każdemu wiązaniu się przyglądam i analizuję. Czy dziecko ma w nim prawidłową pozycję? Czy obojgu jest wygodnie? Czy wiązanie jest bezpieczne (choć z tą „bezpiecznością” nieraz jest problem, bo każdy z nas ma w innym miejscu ustawiony „próg bezpieczeństwa”. Jedni się będą czuli dobrze z wiązaniami typu rebozo, dla innych chusta kółkowa to twinsjuż awangarda.) ? To są pytania, które w pierwszej kolejności przebiegają przez moją głowę. Wiem, że nie każdy doradca czy chustonoszący ma w sobie tyle „luzu”, że są tacy, którzy mają bardziej ortodoksyjne podejście do tematu. Czy to oznacza, że są złymi doradcami? Oczywiście, że nie. Jeśli odrzucacie jakieś wiązanie i przyjmujecie tylko i wyłącznie dwa (trzy, cztery…) konkretne wiązania, to wytłumaczcie rodzicom, dlaczego odrzucacie pozostałe. Bo później krążą takie szlagiery, że wiązanie A jest ble, bo można się w nim udusić, że krzywdę dziecku się robi na stawy biodrowe, że od urodzenia można nosić tylko i wyłącznie w jednym wiązaniu, a jak nie ogarniasz to sorry, ale nie pasujesz do kanonu.

Na koniec jeszcze chciałam dodać, że być może ten wpis spowoduje, że część ludzie mnie „odlubi”. Trudno. Nic na to nie poradzę. Chciałabym tylko dodać, że to nie jest wpis oceniający czy atakujący. To wpis apleujący. O rozwagę i zdrowy rozsądek w tym całym chustonoszeniu. Bo chustowanie to nie tylko założenia i dogmaty konkretnych szkół. To też ludzie z konkretnymi potrzebami, przywarami, umiejętnościami, ograniczeniami i chęciami. 🙂

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website