Od trzech lat pracuję jako doradca noszenia dzieci i uczę rodziców jak prawidłowo nosić swoje dzieci w chustach. Prawidłowo, to znaczy tak, aby wygodnie było zarówno noszącemu, jak i noszonemu. Kursy doradcze ukończyłam w Akademii Noszenia Dzieci (klik). Od 3,5 roku jestem członkinią Stowarzyszenia Poznań w Chuście (klik) . W Stowarzyszeniu poznałam wiele wspaniałych kobiet- doradczyń po kursach Akademii Noszenia Dzieci oraz Szkoły Noszenia ClauWi (klik) i wiele nie doradczyń. Kiedy jeszcze nie byłam certyfikowaną doradczynią noszenia, miałam szczęście współprowadzić warsztaty z doradczyniami w ramach naszej comiesięcznej stowarzyszeniowej tradycji. Jak już byłam doradczynią, to zdarzało mi się „brać pod swoje skrzydła”, takich nie doradców, jak i współprowadzić warsztaty z doradczynią ClauWi. I tak szczerze mówiąc, nigdy mi to nie przeszkadzało. Po dziś dzień, zdarza mi się współpracować z doradcami wywodzącymi się z innych szkół noszenia.

Jak to możliwe? Chustonoszenie jest jak każda inna nauka- są różne szkoły szkolące doradców noszenia, z różnym programem nauczania i różnicami dogmatycznymi. To trochę tak, jak historycy poznańscy sprzeczają się z warszawskimi, a ci z krakowskimi. Ale czy historia uczona na tych uniwersytetach jest inna? No nie. Te „ścierania się” są na wysoce specjalistycznym poziomie, które powodują rozwój tej nauki, a dla przeciętnego obywatela nie mają znaczenia. W holistycznym ujęciu historia jest taka sama. Podobnie jest ze szkołami uczącymi doradców. Różnimy się między sobą tak na prawdę niuansami, które dla rodziców chcących nauczyć się chustonoszenia nie mają kompletnie żadnego znaczenia. Ba! Wielu z nich nie ma nawet świadomości, że w Polsce funkcjonują doradcy szczycący się dyplomami trzech różnych szkół noszenia dzieci! Dla nich najważniejsze jest to, aby nosić swoje dziecko w chuście. Bezpiecznie i wygodnie. I taki jest (powinien być) też cel wszystkich doradców noszenia dzieci: Uczenie i promowanie zdrowego, bezpiecznego i wygodnego sposobu noszenia dzieci.

Czasem dochodzą to mnie głosy, że doradcy CW nie lubią tych po AND, a DTS to już w ogóle jakiś kosmiczny twór jest. Że ci są ok, a tamci są be. Że ktoś pisze pamflety na doradców wywodzących się z innych szkół. Że ludzie nie wyobrażają sobie współpracy doradców wywodzących się z różnych szkół. I z jednej strony mnie to zaskakuje, a z drugiej smuci. W moim mieście Poznaniu i naszym Stowarzyszeniu Poznań w Chuście, mamy zarówno doradców AND jak i CW ( I bardzo żałuję, że nie mamy nikogo po Die Trageschule!). W większości znamy się osobiście wszyscy. Spotykamy się zarówno na gruncie towarzyszkim, jak i biznesowym. I tak szczerze mówiąc, jak zdarza mi się prowadzić warsztat z kimś innym, to często muszę sprawdzić, z jakiej szkoły się on wywodzi, bo nie pamiętam po prostu. To nie ma właściwie żadnego znaczenia. I tak przecież idziemy z zamiarem zachustowania rodziców, a nie publicznego spierania się w tych niuansach dogmatycznych i robienia mętliku w głowie rodzicom przychodzącym na warsztat. To im na pewno nie służy. Właściwie nikomu to nie służy.

Smutna rzeczywistość, jest taka, że nie wszyscy to rozumieją. I czasem bywa, że na coraz prężniej rozrastających się grupach, forach i swapach takie smaczki lubią wypływać. Mama szuka pomocy i w nadziei szybkiego znalezienia odpowiedzi rzuca pytanie na taką grupę i…. czasem ma pecha. Czasem jak się ludzie zaczynają prześcigać w ogromie posiadanej wiedzy, to uszy więdną. Jedni mówią idź w lewo, a inni idź w prawo. Zrób tak, nie rób tak. I  co tu czynić? Mętlik w głowie jeszcze większy niż na początku. Ano, taka ułomność słowa pisanego i wszelkich masowych forów internetowych. Jaki jest częsty wynik takich batalii słownych? Jaką drogę wybiera taka mama? Żadną. Ona nie wybiera lewo, czy prawo. Ona po prostu nie wychodzi z tego środowiska. A przecież nie o to nam wszystkim chodzi, aby zrażać ludzi do chustonoszenia, lecz by ich do tego przekonywać. Czyż nie?

Do sedna. W odpowiedzi na te wszystkie sygnały, razem z Anią Furmaniuk (klik), która jest doradczynią ClauWi, a prywatnie moją bliską znajomą, wymyśliłyśmy akcję #razemdlanoszenia. Akcję poprzez, którą chcemy pokazać, że współpraca doradców wywodzących się z różnych szkół noszenia jest możliwa i może być niezwykle inspirująca dla obu stron. Z resztą sami posłuchajcie:

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website