Nie ma co ukrywać. Zakochałam się w rebozo. W jej kolorach i wzorach. W naturalności. W prostocie, jaką oferuje. W możliwościach, jakie daje. Pozostając więc w temacie rebozo, pragnę wam przybliżyć jej zastosowanie podczas ciąży i porodu. Ci z was, którzy byli w tym pięknym czasie pod opieką douli, pewnie mieli okazję tego doświadczać. Oj tak, doule potrafią zrobić cudownie relaksujący masaż chustą rebozo i potrafią z nią pracować podczas porodu tak, aby pomóc rodzącej. Ja jestem doulą, ale doulą dopiero na początku drogi. Stąd też, przy pisaniu niniejszego artykułu poprosiłam o współpracę Marię Ryll, która wraz z Gosią Borecką prowadzi szkolenia rebozo.

Czym jest rebozo, mogliście już przeczytać w poprzednich artykułach (klik, klik). Masaż chustą rebozo został rozpromowany na światowych konferencjach dzięki meksykańskim położnym, m.in. Naoli Vinaver i Angeliny Martinez. Dzisiaj wiele położnych, fizjoterapeutów, czy instruktorów szkół rodzenia chętnie uczy się techniki zastosowania rebozo w pracy z kobietami ciężarnymi. Coraz więcej ludzi miało okazję przekonać się, że ten niepozorny kawałek materiału odpowiednio zastosowany może pomóc w relaksacji, ukojeniu psychicznemu i radzeniu sobie z bólem porodowym. Masaż rebozo polega na otuleniu chustą i rytmicznym poruszaniu szalem, co uwielbiają dzieci w łonie matki, jak i osoby masowane bezpośrednio.

W krajach Ameryki Łacińskiej powszechną praktyką jest używanie rebozo do podtrzymywania ciężarnego brzucha, by odciążyć plecy. Fajną instrukcję obrazkową znalazłam na blogu wrapyourbaby.com :

 

instructivo-mei-vientre_zps773178b5

Użycie rebozo przed doświadczoną położną, doulę, czy osobę towarzyszącą, która zgłębiła wcześniej ten temat, może mieć niezwykle pozytywny wpływ na rodzącą. Pomoże ukoić ból związany ze skurczami,dokuczliwy ból części krzyżowej kręgosłupa, zrelaksować się (tak, da się zrelaksować podczas porodu). Dobrze zastosowana chusta pomaga również usprawnić proces parcia i tym samym przyspieszyć całą akcję porodową. Na YouTube znajdziecie sporo filmików instruujących, w jaki sposób można pomóc rodzącej stosując chustę rebozo. Wklejam tutaj tylko kilka przykładowych, abyście mieli pojęcie, z czym to się je:

 

Mnie zawsze wzruszają filmy, na których to partner masuje rodzącą. Wyobraźcie sobie, jaka ogromna więź może się między nimi wytworzyć i spowodować, aby moment narodzin dziecka stał się jeszcze bardziej magiczny niż jest…. Ach, wyobraźnia pracuje, wspomnienia wracają i się rozczuliłam…

Ciekawym rodzajem rytuału okołoporodowego jest Cerrada, czyli „masaż zamykający”. Wykonuje się go kilka tygodni po porodzie. Masaż ten w symboliczny sposób „zamyka” ciało kobiety, które otworzyło się na na wychodzące z niej życie. Poród jest centrum, które kończy pewien etap w życiu kobiety i jej ciała i zaczyna inny. Masaż ten ma również niesamowite działanie relaksujące. Jeśli macie taką możliwość, to polecam. Jest to wrażenie trudne do opisania (doświadczyłam na sobie), ale pozostaje w pamięci na długo.

-Jeśli nabierzecie ochoty, aby zgłębić tajniki masażu rebozo, nie musicie jechać do Ameryki Łacińskiej. Możecie się go nauczyć w Polsce. Zajrzyjcie na stronę: www.rebozo.pl.

A może ktoś z Was, drodzy czytelnicy miał doświadczenia z tą chustą i chciałby się nimi podzielić? Zachęcam do wypowiadania się 🙂

Obrazem wyróżniający w niniejszym artykule pochodzi ze strony new-arrivals.org

Na sam koniec pragnę podziękować Marii Ryll za pracę włożoną w powstanie tego artykułu.

marysiaMaria Ryll- wiceprezeska Stowarzyszenia Doula w Polsce, certyfikowana doradczyni noszenia drezdeńskiej Die Trageschule, Promotorka Karmienia Piersią. Aktywnie działa w warszawskim Klubie Kangura. Uczestniczyła w wielu branżowych szkoleniach i konferencjach na całym świecie.

 

 

Jeszcze raz wielkie dzięki Marysiu :*

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*
*
Website